Przejdź do głównej zawartości

Wyrusz w gwiezdną przygodę w grze Destiny


Bungie od wielu lat już przyzwyczaiło graczy do gier, w których możemy odwiedzać fascynujące światy z niezwykłym krajobrazem i wyśmienitą muzyką. Po tym jak rozstali się z firmą Microsoft i rozpoczęli swój nowy projekt dla Activision osadzony w kosmosie, z pewnością wiele osób zadawało sobie pytanie, w jakim stopniu Destiny będzie podobne do poprzedniego dzieła tego studia, czyli serii Halo? Czy odwiedzanie planet w Układzie Słonecznym i wykonywanie misji będzie dawało dużo frajdy? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w recenzji.


Na początek warto wspomnieć o tym, o co naprawdę chodzi w Destiny. Gracz wciela się w Strażnika, którego zadaniem jest wykonywanie misji na planetach (Merkury, Wenus, Ziemia, Mars) i Księżycu. W zamian za wykonywanie poszczególnych zadań otrzymujemy nowe itemy, bronie, umiejętności oraz punkty doświadczenia, które pozwalają nam awansować na kolejne poziomy i dzięki, którym odkrywamy coraz lepsze itemy, bronie, jesteśmy w stanie pokonywać coraz silniejszych przeciwników i tak w kółko.


Sama Kampania składa się z kilkudziesięciu misji rozsianych po różnych planetach i Księżycu ( po 5 dla każdej z lokacji). Historia nie jest ambitna. Wyraźnie widać, że gra jest dopiero wstępem do prawdziwej opowieści, która najprawdopodobniej będzie kontynuowana w kolejnych odsłonach serii. Dużo informacji z tego uniwersum możemy przeczytać na kartach Grimoire, które na nieszczęście nie są udostępnione w samej grze, lecz na stronie internetowej gry, co według mnie zamiast zachęcić potencjalne zainteresowane osoby, zniechęca je. Podczas trwania kampanii mamy okazję spotkać się z kilkoma rodzajami przeciwników, którzy osiedlili się na kolejno odwiedzanych planetach. Na Ziemi jest to Fallen, na Księżycu - Hive, Wenus - Vex, natomiast Mars rasa Cabal. Każda z ras przeciwników naturalnie różni się od siebie. Przez całą grę towarzyszy nam w przygodzie sonda - Ghost, który pomaga nam np. zhakować konstrukcję, kiedy my będziemy zajęci kolejnymi falami wrogów.


W grze mamy dostęp do kilku klas postaci tj. Titan ( klasa, która  odpowiada znanemu z FPSów szturmowcowi), Warlock (który dysponuje większymi mocami energetycznymi) i Huntera (odpowiednik snajpera). Każda z klas posiada swoje podklasy, które są odblokowywane w późniejszym etapie gry. Każdy gracz może maksymalnie uzyskać 20 poziom zdobywając punkty doświadczenia. Każdy następny poziom jest już uzależniony od jakości ekwipunku, który aktualnie posiadamy, tzn. w zależności od posiadania punktów Light. Każdy element z ekwipunku możemy ulepszać, zdobywać nowe umiejętności i zmieniać barwy. Każdy z elementów ekwipunku możemy kupować zdobywając odpowiednie punkty dla różnych frakcji, bądź też poprzez zdobywając je jako nagrody podczas wykonywanie różnych zadań.


Oprócz zadań fabularnych mamy jeszcze wyzwania sieciowe, które zostały podzielone na dwie główne kategorie pierwsza z nich dotyczy misji typu Strike, czyli trybu gdzie z trzema kompanami, w których mogą się znaleźć nasi znajomi, bądź też losowi gracze dobrani automatycznie,  polegających na eliminowaniu wrogów i pokonywaniu bosów, misji typu Raid, które wykonujemy ze sześcioma znajomymi i gdzie itemy zdobyte są przeważnie najcenniejsze oraz misji patrolowych. Druga natomiast to tryby gry znane z fpsów, czyli deatchmatche, team deatchmatche, capture zone itp.


Graficznie gra stoi na bardzo wysokim poziomie i wyraźnie czuć w niej rękę twórców Halo. Przepiękne krajobrazy na każdej planecie, którą odwiedzamy, wykonanie broni, itemów, które zdobywamy, zdecydowanie umilają czas spędzony z tą grą. Pod względem muzycznym tak, jak w przypadku grafiki mamy do czynienia z tym samym wysokim poziomem znanym z czasów Halo. Dzięki niezwykłej muzyce możemy bardzo łatwo wczuć się w klimat Destiny.


Niestety nie wszystko zagrało dobrze. Zdecydowanie gra posiada wiele atutów, które wymieniłem wyżej, natomiast nie brakuje jej minusów. Pomimo wspaniałych widoków, każda z lokacji nie jest na tyle obszerna, jak zostało to zapewniane na targach.  Liczba dostępnych planet pozostawia wiele do życzenia. Misje są dość wtórne, co na dłuższą metę może bardziej nudzić, niż zachęcać do dalszej gry. Czuć tutaj chorobę, która jest obecna w pierwszych odsłonach serii gier. Zdecydowanie przy tej grze lepiej będą się bawić osoby, mające znajomych grających w Destiny.


Gra Destiny z pewnością jest początkiem znakomitej serii, która ma szanse rozwinąć się w niezwykłe uniwersum. W połączeniu z ilością itemów do zdobycia, możliwością rozwoju postaci, wspaniałą grafiką i wyśmienitą muzyką, może wyjąć z życia kilkadziesiąt godzin. Ma ona duży potencjał, chociaż nie uniknięto wielu błędów, mogących zniechęcić wielu graczy do poświęcenia tej grze trochę więcej czasu.