Turniej o tytuł Króla Żelaznej Pięści cieszył się po drugiej części bardzo dobrą opinią wśród posiadaczy PlayStation One. Tekken 3 był jednym z tych tytułów, przy którym spędziłem bardzo dużo czasu i stoczyłem wiele walk z członkami mojej rodziny i wieloma kolegami i koleżankami. Gra ta starczała i starcza w sumie do dzisiaj na kilkadziesiąt, jak nie kilkaset godzin bardzo dobrej zabawy.
Akcja tej części serii Tekken, toczy się piętnaście lat po wydarzeniach z poprzedniej odsłony. Heihachi - zwycięzca poprzedniej edycji turnieju, zdążył się już trochę zestarzeć, lecz to mu nie przeszkodziło odbudowywać swoje przywództwo w Mishima Zaibatsu. W tym czasie Jun Kazama próbuje wychować swojego syna Jina, w międzyczasie zaczynają się tajemnicze zniknięcia mistrzów walki i domyśla się, że Ogre - demon najprawdopodobniej próbuje się z nią zmierzyć i zabić ją i jej syna. Aby do tego nie dopuścić każe Jinowi uciekać do swojego dziadka - Heihachiego. Ten jednak staje w obronie swojej matki, staje do walki z Ogrem i ostatecznie kończy się to zaginięciem Jun i zwróceniem się przez młodzieńca do swojego dziadka, który uczy go stylu Mishima, aby móc rozprawić się z wrogiem. Najlepszą do tego okazją jest oczywiście ogłoszenie już trzeciego Turnieju Żelaznej Pięści.
Do udziału w nim zostało zaangażowanych wiele postaci znanych już z poprzednich odsłon serii m.in. wyżej wspomniany Heihachi, Ling Xiaoyu, Yoshimitsu, Nina i Anna Williams, Paul Phoenix i Lei Wulong. Oprócz tego w grze pojawia się wiele nowych postaci. Większość z nich, ponieważ niektórzy mistrzowie zniknęli przez działalność Ogre'a, jest powiązana z postaciami, które wystąpiły w poprzednich odsłonach. Takimi postaciami są chociażby King, czy też Forest Law. Są także debiutanic w turnieju np. Eddy Gordo i Hwoarang. Do bardzo zwariowanych można zaliczyć samego głównego sprawcę zamieszania - Ogre'a, Gon'a - małego dinozaura, którego można odkryć podczas gry w trybie Tekken Ball, Mokujin - postać drewniana, która może przyjmować styl walki jednej z pozostałych postaci dostępnych w grze, Gun Jacka - kolejną wersję znanych w serii robotów Jacków oraz Dr Bosconovitcha, który chciał uratować swoją córkę.
W grze mamy dostępnych kilka trybów walki: tryb arcade, w którym odkrywamy nowe historie poszczególnych postaci, survival, gdzie trzeba przetrwać jak najwięcej walk bez utraty życia, versus, czyli tryb gdzie zmagamy się z drugim graczem, team battle - polegającym na walkach kilkoma wybranymi wcześniej postaciami po kolei i time attack - czyli walka z licznikiem czasu.
Sterowanie w grze pozwala wykonywać różne ruchy postaci poprzez wciśnięcie odpowiedniej kombinacji przycisków, dzięki czemu opanowanie tak naprawdę stylu każdej z nich zajmuje trochę czasu. Graficznie, to jak na tamte czasy i leciwą już wówczas konsolę było coś, jak widać na przykładzie tej gry dało się jeszcze wiele wykrzesać z wnętrzności sprzętu. Lokacje prezentują się przyzwoicie, animacji postaci również nie można nic zarzucić. Dźwiękowo, to już tradycyjna ścieżka dźwiękowa, która powinna nas zachęcić do walki, czyli szybka i dynamiczna.
Podsumowując jest to gra, w którą powinien zagrać każdy fan bijatyk i każdy, kto grał w późniejsze odsłony serii. Dzięki temu możemy poznać wiele postaci, których na próżno szukać w następnych częściach serii Tekken. Filmiki prezentujące historię poszczególnych postaci z pewnością usatysfakcjonują każdego gracza i nie jest wykluczone że poprawią humor.



