Przejdź do głównej zawartości

Konsola w której drzemie wciąż potencjał, czyli wrażenia po styczności z PlayStation Vita



Wiele osób skreśliło już sprzęt Sony m.in. ze względu na porzucenie wsparcia przez studia produkujące głośne produkcje i samo Sony, które ostatnio woli traktować swoją przenośną konsolę, jako dodatek do stacjonarnej konsoli nowej generacji. Na początku, przy prezentacji PlayStation Vita, były zapowiadane wielkie tytuły na przenośne konsole, ostatecznie, jak się okazało skończyło się różnie. Nintendo 3DS przez jakiś czas nie radziło sobie wcale lepiej od PSV, jednak po wydaniu produkcji swoich sztandarowych serii, powoli wychodzi na prostą. W tym tekście postaram się przedstawić moje wrażenia po dwóch miesiącach obcowania z PlayStation Vita i odpowiedzieć na pytanie, czy ten sprzęt już umarł? I czy istnieje jeszcze dla niego jakaś nadzieja?

Osobiście nigdy nie miałem styczności z przenośną konsolą, nie liczę oczywiście tanich chińskich konsol, na których można było grać w tetrisa. PlayStation Vita jest więc swego rodzaju papierkiem lakmusowym, czy sprawdzi się w moim przypadku mobilne granie. Dodam tutaj od razu, że grać na smartfonie nie lubię, mogę policzyć na palcach u jednej ręki tytuły, w które dobrze mi się grało i sterowanie nie było jedną wielką porażką. W przypadku tego ostatniego aspektu, można do tej grupy zaliczyć GTA: Vice City w wydaniu na smartfona z systemem Android. Szczerze powiedziawszy zawsze brakuje mi w tego typu grach analogowych przycisków.


Ja otrzymałem PlayStation Vita w tym bardziej budżetowym wydaniu, gdyż nie mamy tutaj do czynienia z ekranem typu OLED, a ze zwykłym LCD. Cóż dla mnie za dużej różnicy tutaj nie ma więc nie będę krytykował, czegoś co mi nie przeszkadza. Podczas grania nie odczułem, że obraz jest jakoś wyświetlany gorzej czy coś. Konsola jest wyposażona w przedni dotykowy ekran i tylni dotykowy panel, który jak wiadomo jest wykorzystywany w niewielu grach, natomiast w Uncharted: Złota Otchłań, zostały wykorzystane w dość przyjemny sposób. Oprócz tego PSV posiada jeszcze żyroskop, którego zastosowanie i jakoś w sumie nie różni się jakoś bardziej od tego znanego z innych urządzeń mobilnych. Pozostałe elementy takie jak przyciski znane ze stacjonarnych konsol i dwa analogi sprawują się bez najmniejszego zarzutu. 


Przechodzę teraz do największej chyba bolączki, która jest wypominana przez wszystkich, czyli uboga biblioteka gier. Po części mogę się zgodzić z tą opinią, mam jednak kilka ale i zależy tak naprawdę od osoby, która jest zainteresowana tą konsolą. Jeśli jesteś graczem, który oczekuje gier first party, ograł większość tytułów multiplatformowych i nie lubi gier niezależnych twórców, to faktycznie możesz się zawieść liczbą gier, w które będziesz chciał zagrać. Natomiast jeśli, na któryś argument odpowiedziałeś przecząco, jest szansa, że biblioteka obecna i stale się powiększająca Ci się spodoba. Jeśli nie grałeś w ostatnie zremasterowane wersje gry z tej przenośnej konsolki, to będziesz ich miał więcej do ogrania. Warto dodać, że w przeciągu ostatnich lat wyszło wiele gier indie. Wiadomo jedne są lepsze, inne gorsze, ale warto zwrócić na nie uwagę. Niektóre z nich można otrzymać, posiadając wykupioną subskrypcję PlayStation Plus. Warto też wspomnieć o zdalnej grze z PlayStation 4, czyli funkcję ostatnio bardzo promowaną przez samo Sony. Nie jest może ona pozbawiona wad, ale również można wziąć ją pod uwagę, gdy dzielimy telewizor z innymi domownikami. Głównymi wadami tego rozwiązania jest brak triggerów i zastąpienie go przez przedni lub tylni panel i też gdy jesteśmy daleko od routera, bądź nasza prędkość łącza nie jest zadowalająca, z lagami.


Minusem może się też okazać cena za kartę pamięci, gdyż to urządzenie przenośne firmy Sony, zostało wyposażone w specjalne karty pamięci, które użyjemy tylko i wyłącznie w tym urządzeniu. Przy potencjalnym zakupie warto się zaopatrzyć w co najmniej 8 GB, chociaż i ten rozmiar może wydać się w dłuższej perspektywie mały. Wszystko zależy od tego, czy będziemy ściągać gry z sieci, czy też zdecydujemy się na wersję pudełkową, a te ostatnie bywają ostatnimi czasami kilkakrotnie droższe. Dzieje się tak, ponieważ spora liczba tytułów jest przeceniona na PlayStation Store. Zdecydowanie plusem wersji cyfrowych jest możliwość zagrania w tytuły z PlayStation One lub też z PlayStation Portable. Nie możemy co prawda odpalić gier z nośników, lecz jeśli kupowaliśmy tytuły na PS Store w ubiegłych latach, to na PS Vita będziemy mogli je pobrać i odpalić. Ostatnim elementem, o którym chciałbym wspomnieć są karty AR, których wykorzystanie można przyrównać do Wonderbooka. Miły dodatek, ale nic poza tym.


Póki co jestem z konsoli zadowolony. Owszem jest wiele mankamentów, wszystko mogłoby być lepsze, lecz nie ma za bardzo do czego się przyczepić, nie w takim stopniu, jak to czyni zgraja hejterów i portale dla graczy, którzy naśmiewają się z już martwej konsoli i z tych "pięciu" posiadaczy tego sprzętu. Faktem jest, że boli porzucenie jej wsparcia przez głównych graczy na rynku, lecz warto zwrócić uwagę też na tych mniejszych, jeśli chcemy się oderwać na chwilę od głośnych premier. Warto dać tej konsoli szansę patrząc na ceny rynkowe gier.