Z pewnością w dzieciństwie nie jeden z nas bawił się klockami LEGO próbując ułożyć różne budowle, które sobie wyobraziliśmy. Nie zawsze były one doskonałe, czasami miały w sobie coś z twórczego chaosu i abstrakcji siedzącej w naszych głowach. Inni zaś rysowali różnego rodzaju kształty na kartce, które miały przypominać zwierzątko, które nam się spodobało, bądź też wyobraziliśmy sobie gdy rodzice lub dziadkowie czytali nam na dobranoc. To wszystko co sobie wyobrażaliśmy, to że nasz mózg pracował nie pozostało obojętne na nasze przyszłe dokonania. Dzięki temu nauczyliśmy się analizować, wyciągać logiczne wnioski, bądź też mieliśmy coś co nazywa się widzeniem przestrzennym, dzięki któremu nasza przygoda z matematyką była przyjemnością.
Dzisiaj chciałbym się skupić na kreatywności związanej z tworzeniem różnych obiektów, pokazać ewolucję mojej pasji przez wszystkie lata życia, zaczynając od bycia małym dzieckiem, a kończąc na modelowaniu w programie graficznym.
Cała historia rozpoczyna się od bycia dzieckiem, kiedy do moi dziadkowie postawili przede mną pudło z klockami LEGO i wspólnie z całą rodziną budowałem całe miasto, organizowałem w nim ruch, komunikację miejską, czyli codzienne ludzkie życie. Budowałem dworce kolejowe, gdzie stawały pociągi, różne domki, centra handlowe, kościoły i lotniska. Byłem wręcz wniebowzięty, gdy mogłem popatrzeć jak własnymi rękami mogłem to wszystko stworzyć. Oprócz tego lubiłem też rysować, nigdy za specjalnie nie wychodziło mi rysowanie, czy też malowanie zwierząt, czy ludzi. Lubiłem rysować pejzaże, naturę, środowisko, któremu podczas tworzenia mogłem poświęcić się w całości. Wtedy nie byłem wtedy świadom, jak bardzo okaże się to pomocne w przyszłości i jak wpłynie to na mój rozwój.
Taka zabawa zaczęła przynosić swoje owoce dopiero w czasach gimnazjalnych, a dokładniej na lekcjach polskiego, matematyki, historii i chemii. Każdy z tych przedmiotów był dla mnie szybko przyswajalny. Dzięki wyobraźni byłem w stanie czytając książkę zapamiętywać obrazy, które rodziły się w głowie i wykorzystać je pisząc np. rozprawkę na dany temat. Historia również była łatwiej przyswajalna, gdyż dzięki wyobraźni mogłem łączyć różne fakty ze sobą, tworząc ciąg przyczynowo-skutkowy. Na matematyce ku mojemu zaskoczeniu bardzo szybko udało mi się opanować geometrię, ponieważ potrafiłem poprzez wyobraźnię rozwiązać zadanie, które wymagało np. policzenia kąta czy długości pomiędzy danymi przekątnymi. W tym czasie uczęszczałem również na kółko chemiczne, dzięki któremu mogłem przeprowadzać doświadczenia podczas dni otwartych organizowanych w szkole i to właśnie te doświadczenia w niektórych przypadkach wymagały intuicji, gdyż niektórych narzędzi pomiarowych brakowało, a należało np. odciąć odpowiedniej wielkości kawałek sodu, by nie nastąpił wybuch. W liceum te umiejętności wyewoluowały dzięki czemu nauczyłem się m.in. improwizowanych wystąpień na konkretny temat.
Oprócz pozytywnych skutków w edukacji warto też wspomnieć o grach komputerowych, w których bardzo ważna była wyobraźnia. Do takich można zaliczyć serię The Sims, gdzie przez większość czasu gry skupiałem się na zbudowaniu odpowiedniego domu dla Simów. Później przyszły czasy LittleBIGPlanet, dzięki któremu zapragnąłem poszukać swoich sił w branży growej. Poświęciłem dziesiątki godzin na stworzenie różnych poziomów wykorzystując różne dostępne elementy, część z nich nigdy nie opublikowałem, bo czasem były one niemożliwe do przejścia, ale jak to mówią trening czyni mistrza. Ostatnimi czasy, gdy w końcu sięgnąłem po Minecrafta, postanowiłem popuścić wodze fantazji i zapragnąłem zbudować własny dom z dostępnych surowców oraz urządzić jego otoczenie według własnego upodobania.
Zarówno budowanie z klocków, jak i poprzez różne gry budowli, doprowadziło mnie w końcu do zajęcia się modelowaniem własnych obiektów w bardziej skomplikowanym narzędziu i chęci tworzenia własnych światów, często będąc zainspirowanym jakimś motywem muzycznym. Dzięki widzeniu przestrzennemu tworząc konkretne modele mogłem łączyć odpowiednie punkty w przestrzeni odcinkami, a odpowiednie odcinki wypełniać płaszczyznami, tworząc budynki, samoloty i drzewa. Również rozkład różnych obiektów w przypadku level designu na scenie wymaga wyobraźni, by wszystko trzymało się jakiegoś porządku, który został wykreowany w głowie.
W oparciu o moją historię przedstawioną w dzisiejszym wpisie chciałbym wszystkich rodziców zachęcić, do stymulowania wyobraźni waszej pociechy. Dzięki temu istnieje bardzo duża szansa, że dzięki niej będzie znakomitym architektem, pisarzem, historykiem, matematykiem, grafikiem, muzykiem, malarzem, informatykiem, piłkarzem, inżynierem lub chemikiem. Będzie mogło samo lepiej wyciągać wnioski, tworzyć własną opinię, budować nowy, być może lepszy świat, będzie ciekawe świata.



