Ludzie odrutowani, postęp technologiczny, czyli jak wyglądać będzie przyszłość człowieka według twórców Deus Ex: Bunt ludzkości
Czasami
kończąc grę w jakiś tytuł i widząc planszę z napisami nachodzi mnie chwila
refleksji.Zdarza się to przy okazji pozycji, których twórcy umieścili w nich
pewien problem i starali się przekazać swoją wizję. Taka sytuacja miała
miejsce, gdy kończyłem swoją przygodę z grą Deus Ex: Bunt Ludzkości.
W tym przypadku
został poruszony problem wszczepów, implantów, protez, które mogą mieć swoją
pozytywną stronę, ale także nieść pewne zagrożenia. Nie od dziś przecież
wiadomo, że większość wynalazków opatentowanych na przestrzeni dziejów miało
swoje dwie strony. Przykładem niech będzie chociażby energia jądrowa. Z jednej
strony energia bardziej efektowna niż paliwa kopalne, z drugiej potrafiąca w
kilka chwil unicestwić życie. Gdy jest ona wykorzystywana w celach pokojowych
widzimy jej same zalety, lecz gdy przychodzi zetknięcie się z wieloma
problemami m.in. składowanie odpadów radioaktywnych lub chęć pozyskania broni
jądrowej przez nieobliczalne osobny na świece, sprawa potrafi się mocno
skomplikować.
Tak samo należy patrzeć na wszelakie nowinki biotechnologiczne, które w coraz większym stopniu zalewają świat. Postęp technologiczny jaki dzieje się codziennie na naszych oczach jest niewyobrażalny. Większość rzeczy znanych z filmów science-fiction zaczynają wkraczać w codzienne życie człowieka. W przypadku implantów, wszczepów i protez jest już problemem teraźniejszości. Nie trzeba daleko szukać przykładów, które świadczą o wykorzystywaniu przez ludzi ulepszeń. Jedną z takich osób jest słynny biegacz z RPA Oscar Pistorius, który ostatnimi czasy jest raczej znany ze zbrodni popełnionej przez niego samego, niż z protez nóg dających mu szansę w zawodach z innymi pełnosprawnymi biegaczami podczas imprez sportowych. Jeszcze nie tak dawno wyżej wymieniony sportowiec nie miałby cienia nadziei na odzyskanie przynajmniej częściowego powrotu do normalności po utracie kończyn. Wraz z biegiem czasu dowiadujemy się o coraz większej możliwości zastąpienia pewnych części ciała jej sztucznymi odpowiednikami, czy też udanymi transplantacjami coraz bardziej skomplikowanych części ciała. Jeszcze kilka wieków wcześniej było nie do pomyślenia, że człowiek jest w stanie dokonać przeszczepu serca. Już nie mówiąc o przeszczepie skóry twarzy, czy też całej kończyny. Człowiek jest w stanie dokonać nawet sztucznego zapłodnienia i w ten sposób dać szansę parze, iż doczeka się własnego potomka. Dzięki przeszczepom organów możemy przedłużyć życie człowieka o kilka cennych lat. W przyszłości postęp medycyny i transplantologii może pomóc ludziom pokonywać własne słabości i dać szansę na normalne życie. W grze Deus Ex: Bunt Ludzkości nasz główny bohater może dzięki wszczepom, protezom, implantom powrócić do świata żywych po feralnych wydarzeniach, których jesteśmy świadkami i dlatego z początku możemy je upatrywać, jako zbawienie dla ludzkości.
Ale
jak już wcześniej wspomniałem są dwie strony tego medalu. W tym momencie
chciałbym skupić się na jego bardziej chropowatej części. Duże
zaawansowanie tej dziedziny nauki może w nieodpowiednich rękach wywołać wiele
złego. Zaczynając na tym, że dzięki zapłodnieniu in-vitro bardzo wielu bogatych
ludzi będzie chciało posiadać dzieci wręcz idealne, które nie posiadają żadnej
skazy genetycznej. Gdy wszczepy i implanty staną się bardzo zaawansowane
technologiczne, albo co gorsza pozwolą w pewnym stopniu na ich zdalną kontrolę,
mogą znaleźć się osoby pragnące wykorzystać ten fakt. Nie trudno sobie
wyobrazić sytuację, gdy armia wyposażona w chipy jest sterowana przez szaleńca
pragnącego unicestwić wedle, jakiejś chorej idei ludzi nie pasujących do jego
świata. Ilość protez i wszczepów może także wywołać spory między zwolennikami i
przeciwnikami ich zastosowania, o to czy osoba posiadające je jest jeszcze
człowiekiem, czy może jest już maszyną. Nie trudno szukać przykładu w historii
ludzkości segregacji rasowych, wyznaniowych, światopoglądowych, seksualnych i
innych nie wymienionych przeze mnie. W tym przypadku wiele osób mogłoby
odrzucić koncepcję człowieka „odrutowanego”, jak to zostało nazwane w polskiej
wersji językowej gry Deus Ex. Podczas przechodzenia fabuły nie
musimy długo czekać na pojawienie się przeciwników tego typu ulepszeń.
Przykładem niechaj będą wypowiedzi ludzi na ulicach Detroit. Cała fabuła
została tak ułożona, aby przekonać ludzi do refleksji nad problemem wynikającym
z postępu biotechnologicznego. W grze także widzimy, jakie niebezpieczeństwa
niosą ze sobą chęć posiadania kontroli nad jednostką „odrutowaną”.
Pora
przejść do pointy dzisiejszej mojej refleksji. W takim razie, czy warto
zrezygnować z postępu biotechnologicznego? Moja odpowiedź brzmi nie. Człowiek
nie powinien bać się pójścia do przodu. Musi jednak być świadom
niebezpieczeństw jakie rodzą się w ramach rozwoju. Nieraz nie jest w stanie
oszacować w danej chwili, czy dobrze czyni podejmując decyzję. Ważne jednak
jest, aby dać szansę i zaufać postępowi, lecz nie poddawać się jemu bez chwili
zastanowienia.


