Przejdź do głównej zawartości

Platforma, która zdefiniowała mnie jako gracza, czyli czego oczekuję po nowej generacji PlayStation



    PlayStation od ponad dwóch dekad dostarcza nam wiele niesamowitych wrażeń dzięki tytułom ekskluzywnym, których na próżno szukać na konkurencyjnych platformach. Na przestrzeni tego czasu Sony przeżywało swoje spektakularne sukcesy i porażki, które definiowały następne poczynania firmy i wpływały na to, jak wyglądał gaming na konsolach.

    Z rodziną konsol firmy Sony jestem od dziecka. W czasach szaraka stawiałem swoje pierwsze kroki swojej edukacji, natomiast w czasach rządów żylety broniłem swoją pracę inżynierską. Gry i konsole były w chwilach trudnych i chwilach dobrych dostarczając rozgrywki i wielu niezapomnianych przygód. Skoro nowa generacja nadchodzi wielkimi krokami postanowiłem podsumować swoje oczekiwania względem nowej generacji.

Gry na wyłączność
    Niebieska strona posiada w swoim portfolio wiele świetnych gier na wyłączność, których kontynuacji oczekuję z wypiekami na twarzy. Z pewnością każdy tutaj znajdzie coś dla siebie. Z góry pragnę uprzedzić, że o wielu tytułach mogę nie wspomnieć i nie jest to spowodowane moją ignorancją, a raczej wolę skupić się na tych pozycjach, które rzeczywiście chciałbym ujrzeć na PlayStation 5.

    Uncharted od Naughty Dog to zdecydowanie tytuł obowiązkowy dla każdego posiadacza niebieskich konsoli. Wspaniała przygoda pełna niebezpieczeństw i dramatycznych zwrotów akcji, malowniczych krajobrazów stanowiących pretekst do zrobienia wielu zapierających dech w piersiach zdjęć. Nie można również zapomnieć o głównym bohaterze Nathanie i jego przyjaciołach oraz świetnej oprawie audiowizualnej. Nie wyobrażam sobie nowej generacji bez tej serii i zdecydowanie chciałbym zobaczyć kolejne perypetie Drake’a lub którejś postaci z tego uniwersum.

    InFamous w poprzedniej i obecnej generacji pokazały, jak powinny wyglądać gry o superbohaterach. Władanie różnego rodzaju mocami i wykorzystywanie ich w potyczkach, tysiące cząsteczek pobieranych przez bohaterów, historia pełna luźnych kwestii i dramatycznych scen – tego nie da się nie kochać.

    Czekam na dalszy ciąg przygód Kratosa i Atreusa po zmianie mitologii na nordycką i odświeżeniu systemu rozgrywki w God of War. Dzięki temu tytułowi zainteresowałem się tym tematem. Studio Santa Monica w obecnej generacji pokazało swoje bardzo duże możliwości i jestem ciekaw, jak wykorzystają całkiem nowy zastrzyk dodatkowej mocy obliczeniowej.

    Killzone od Guerrilla Games, to chyba jedyny tytuł FPS, w którym bardzo dobrze grało mi się w trybie wieloosobowym. Z chęcią poznałbym dalsze losy starcia pomiędzy Helghastami a Vektanami.

    Spider-man, umieszczając już serię inFamous w tym zestawieniu, było niemalże pewne, że nie zabraknie w nim najnowszego tytułu o znanym z komiksów Marvela – człowieku pająku. Tytuł zmotywował mnie do sięgnięcia po te pozycje i dostarczył mi, to czego oczekiwałem po tego typu tytule, czyli wypchaną po brzegi metropolią, dyndanie i przelatywanie na pajęczynie pomiędzy drapaczami chmur, pokonywanie niewiarygodnie silnych antagonistów. Bardzo liczę na kontynuację przygód bohatera z sąsiedztwa.

    Motorstorm, czyli tytuł zapomniany w tej generacji przez Sony, który mógłby stanowić konkurencję dla Xboxowej Forzy Horizon. Wyścigi po błotnistych, piaszczystych trasach, ściganie się z innymi graczami, niebezpieczne urwiska i klimatyczna muzyka, to zdecydowanie to, czego oczekuję po tej serii.

    Resistance, którego ostatnia odsłona musiała okazać się dla Sony finansowym rozczarowaniem, ale był to jeden z ciekawszych i niestety niedocenionych tytułów. Zmaganie się z Chimerami, które dziesiątkują ludzkość, stanowienie ruchu oporu wobec agresora, potężni bossowie i Auger, którego pociski przelatywały przez ściany. Aż szkoda, że nie pokuszono się w tej generacji o danie tej serii kolejnej szansy.

    LittleBIGPlanet i inne produkcje bardzo utalentowanego studia Media Molecule muszą pojawić się na PS5. Któż nie oprze się szmacianemu przyjacielowi i jego nieporadnym ruchom? Na pewno można liczyć na rozwój gry dreams, której premiera odbyła się kilkanaście dni temu i która dostarcza wielkie narzędzie do tworzenia fenomenalnych rzeczy. Warto również wspomnieć, że twórcy są odpowiedzialni za wykreowanie świata ze składoliny w grze Tearaway.

    Horizon Zero Dawn, w którym poznajemy świat z perspektywy nowej cywilizacji, powstałej na gruzach naszej współczesnej. Można spojrzeć na wydarzenia z zupełnie innej perspektywy i eksplorować otwarty świat w celu odkrycia wielu zdumiewających faktów. Mam nadzieję, że Guerrilla pokaże swoje nowe pomysły względem tego uniwersum i rozwinie jej przy okazji premiery nowych sprzętów.

    Gran Turismo, to pozycja, która musi pojawić się na PlayStation 5. Powinna ona w końcu stawić czoła głównemu konkurentowi w postaci Forzy Motorsport. Nie oczekuję po grze kilku tysięcy samochodów. Liczę na dobrze stworzone trasy, rozwiniętą karierę dla jednego gracza, wydarzenia sieciowe i długie wsparcie na wzór tego z ostatniej odsłony.


Wsteczna kompatybilność
    Na obecnej generacji Microsoft pokusił się o zapewnienie w przypadku pokaźnej listy tytułów wsparcia dla starszych gier z pierwszego Xboxa i Xboxa 360. Stanowi to zdecydowanie potężny atut, gdy akurat najdzie człowieka ochota na zagranie w coś starszego i czasami powspominanie wielu świetnych tytułów, których na próżno szukać na obecnej generacji. Ileż wspaniałych tytułów nie mogę ograć na PS4, gdyż Sony nie zapewniło możliwości odpalania gier z PS3. Nie wspominając o grach multiplatformowych, a koncentrując się tylko na ekskluzywach nie mam możliwości zagrania w: Killzone 2, Killzone 3, serię Motorstorm, serię Resistance, LittleBIGPlanet, LittleBIGPlanet 2, Gran Turismo 5, Gran Turismo 6, God of War Ascension i wiele innych tytułów. Planem minimum, bez którego nie wyobrażam sobie PlayStation 5 jest wsteczna kompatybilność z grami z PlayStation 4, natomiast bardzo ucieszyłbym się, gdyby umożliwiono granie w starsze tytuły z wcześniejszych generacji PlayStation. To zdecydowanie powiększyłoby też liczbę dostępnych gier w usłudze EA Access.

Rozbudowane statystyki i pasek progresji w Trofeach
    Konkurencyjna konsola od tej generacji posiada w sporej liczbie gier możliwość podglądu progresji w zdobywaniu konkretnych trofeów. Przydałyby się również statystyki dotyczące liczby poświęconych godzin na grę w dany tytuł, czy też liczbie wygranych wyścigów, headshotów i w sumie czego dusza zapragnie. Może byłaby to dla jednych pierdoła, ale dobrze czasem porównać się ze znajomymi oraz sprawdzić, ile billboardów udało się rozbić na mapce, a ile jeszcze zostaje do rozbicia.

Usługi abonamentowe
    W dzisiejszych czasach PlayStation Plus to już za mało. Zdecydowanie u niebieskich jest potrzeba wprowadzenia subskrypcji na miarę Xbox Game Pass, gdzie gracze mieliby możliwość zagrać w określoną pulę gier za niewielką miesięczną opłatę. Równie dobrze Sony mogłoby w tego typu usługę rozwinąć PlayStation Now i przy okazji umożliwić wypożyczanie gier ze starszych generacji (PS1-PS3) w ramach tej usługi, udostępniając nią we wszystkich możliwych regionach. To na pewno byłby krok naprzód w porównaniu do tego, że teraz jest usługą tylko dla wybranych.

Sprzęt
    W obecnej generacji największą wadą konsoli wydaje się system chłodzenia, który w wielu momentach jest niewydolny. To sprawiało, że PS4 wydawała niejednokrotnie irytujące dźwięki, które dało się w znacznej mierze wyeliminować po wysłaniu konsoli do serwisu. Problematyczne są również kontrolery, które zostały wyposażone w dość słabe akumulatory, nie pozwalające na długą sesję z niepodłączonym kablem w celu naładowania kontrolera. Mam nadzieję, że te mankamenty zostaną wyeliminowane przy okazji nowej generacji, gdzie doczekamy się zupełnie innych odsłon konsoli oraz kontrolera. Dobrym pomysłem byłoby też wydanie takiego sprzętu, aby wystarczył na całą generację, by nie było powtórki z dzielenia społeczności graczy na tych, którzy skusili się na mocniejszy model Pro i którzy pozostali na modelach standardowych.

Podsumowanie
    Przed zbliżającą się premierą generacji mam nie lada kłopot z wyborem pierwszej konsoli. Sentyment, liczba ekskluzywnych serii, na których się wychowałem i spędziłem wiele wspaniałych chwil przemawiają na korzyść PlayStation. Dodatkowym atutem zdecydowanie byłaby wsteczna kompatybilność, a jej rozmiar mógłby jedynie spowodować jeszcze większy entuzjazm. Przydałaby się również usługa na wzór tej znanej z Xboxa. W chwili pisania tego tekstu niepokojące dla mnie jest jedynie mała ilość informacji na temat kolejnej generacji PlayStation. Mam nadzieję, że wkrótce Sony zdecyduje się na ujawnienie większej liczby szczegółów na temat swojego nowego sprzętu.